Move to Zero Nike - co naprawdę zmienia w modzie sportowej?

Dwa buty sportowe Nike, jeden niebieski z czerwonymi akcentami, drugi szaro-fioletowy. To przyszłość biegania z Nike Move to Zero.

Napisano przez

Oliwier Mróz

Opublikowano

26 sie 2026

Spis treści

W tej inicjatywie chodzi o coś więcej niż ekologiczny slogan. Nike łączy cele klimatyczne, ograniczanie odpadów, pracę nad materiałami i usługi, które przedłużają życie produktu, więc temat dotyczy zarówno technologii, jak i tego, jak dziś projektuje się modę sportową. W tym tekście rozkładam ten program na części i pokazuję, co naprawdę daje markom, projektantom oraz kupującym.

Najważniejsze fakty o programie, które warto znać od razu

  • To program obejmujący emisje, odpady, materiały i usługi przedłużające życie produktów, a nie jedną linię ubrań.
  • Nike dąży do 100% odnawialnej energii w obiektach własnych, 65% redukcji emisji w tych obiektach i 30% mniej emisji w łańcuchu dostaw do 2030 roku.
  • Materiały odpowiadają za ponad 70% śladu węglowego produktu, więc właśnie tam firma szuka największej dźwigni.
  • W najnowszych publicznych danych Nike raportuje 96% energii elektrycznej z OZE w obiektach własnych oraz 98% odpadów odprowadzonych z wysypisk i spalarni.
  • Dla kupującego i projektanta najważniejsze są: trwałość, naprawialność, refurbishing i mniej złożone mieszanki materiałowe.

Czym jest Move to Zero i dlaczego w ogóle powstał

Move to Zero nie jest kolekcją ani jednorazową akcją promocyjną, tylko długim programem przejścia do modelu z mniejszą emisją i mniejszą ilością odpadów. Nike definiuje go jako drogę do zero carbon i zero waste, czyli do systemu, w którym firma ma działać przy dużo niższym śladzie środowiskowym, a nie tylko kompensować szkody na końcu procesu.

Najważniejsze jest tu słowo „droga”. To nie obietnica, że marka już dziś osiągnęła cel, lecz próba przestawienia całego łańcucha wartości: od wyboru surowca, przez produkcję, po logistykę i późniejsze użycie produktu. W modzie to ważne, bo właśnie na tych etapach najłatwiej ukryć realny koszt środowiskowy pod ładną narracją o innowacji.

Ja czytam tę strategię jako odpowiedź na prosty problem: jeśli sport i moda mają działać długofalowo, muszą liczyć się z ograniczonymi zasobami, upałami, presją na energię oraz rosnącym problemem odpadów tekstylnych. To prowadzi do pytania, z czego dokładnie składa się ten plan.

Z czego składa się program

W praktyce Nike opiera program na kilku filarach, które się uzupełniają. Samo hasło o zrównoważeniu nic nie znaczy, jeśli nie widać, gdzie firma tnie emisje, gdzie redukuje odpady i jak chce wydłużać życie produktów.

Obszar Co robi Nike Dlaczego to ważne Co z tego wynika dla rynku
Emisje Redukuje ślad w obiektach własnych i w łańcuchu dostaw, stawiając na energię odnawialną oraz lepszą efektywność. To tam powstaje duża część wpływu klimatycznego marki. Pokazuje, że bez zmian operacyjnych nie da się mówić o wiarygodnej strategii klimatycznej.
Materiały Wdraża surowce o niższym wpływie, w tym recyklingowane włókna i bardziej wydajne materiały. Materiały odpowiadają za ponad 70% śladu węglowego produktu. Projekt produktu staje się równie ważny jak sam marketing.
Odpady Ogranicza odpady w produkcji, opakowaniach i logistyce oraz maksymalizuje odzysk materiału. Mniej odpadu to mniejsza zależność od surowców pierwotnych. Marka nie może kończyć odpowiedzialności w momencie sprzedaży.
Obieg zamknięty Rozwija usługi naprawy, odsprzedaży, zbiórki i recyklingu. Produkt dostaje drugie życie zamiast trafiać od razu do kosza. Model biznesowy przesuwa się z jednorazowej sprzedaży ku dłuższemu użyciu.

To właśnie ten układ pokazuje, że Move to Zero jest raczej systemem niż kampanią. I właśnie dlatego najciekawsze robi się to wtedy, gdy spojrzymy na emisje osobno.

Jak Nike ogranicza emisje bez udawania, że to łatwy temat

Najmocniejsza część całego planu dotyczy energii. Nike deklaruje 100% odnawialnej energii w obiektach własnych i operowanych, a w najnowszych publicznych danych podaje 96% udział energii elektrycznej z OZE oraz 69% redukcję emisji gazów cieplarnianych w tych obiektach względem bazy. To robi wrażenie, ale tylko wtedy, gdy pamiętamy, że własne obiekty to nie cała firma.

Własne obiekty to dopiero pierwszy krok

Zakresy emisji działają tu jak mapa: Scope 1 i 2 obejmują bezpośrednie emisje i energię kupowaną do zasilania obiektów, a Scope 3 ciągnie się przez dostawców, transport, materiały i kolejne etapy cyklu życia produktu. W przypadku globalnej marki właśnie ten trzeci zakres jest najtrudniejszy, bo wymaga wpływu na setki partnerów, a nie tylko na własne biura i magazyny.

Dlatego cel redukcji emisji w łańcuchu dostaw o 30% do 2030 roku jest ważniejszy niż proste deklaracje o „zielonych budynkach”. To pokazuje, że prawdziwa walka toczy się poza siedzibą firmy.

Przeczytaj również: Księżna Kate sukienki - Jak nosić królewski styl na co dzień?

Materiały decydują o wyniku bardziej niż hasła

Tu wchodzi najważniejsza dźwignia: materiały. Nike podaje, że odpowiadają one za ponad 70% śladu węglowego produktu, więc każdy procent poprawy w przędzy, piance czy skórze ma większe znaczenie niż kolejny ładny slogan. Dobrym przykładem jest Nike Forward, którego pierwsza kolekcja miała średnio o 75% niższy ślad węglowy niż tradycyjny knit fleece. To nie rozwiązuje problemu całej branży, ale dobrze pokazuje kierunek: mniej energii w materiale, więcej myślenia o jego funkcji i cyklu życia.

Jeżeli mam być uczciwy, właśnie tutaj widać największą trudność. Im bardziej złożony produkt, tym trudniej zejść z emisjami szybko i bez kompromisów w jakości, cenie oraz skali. I to prowadzi bezpośrednio do drugiego filaru programu, czyli odpadów i cyrkularności.

Jak program ogranicza odpady i wydłuża życie produktów

W modzie łatwo mówi się o recyklingu, a trudniej o realnym zmniejszaniu odpadu. Nike próbuje robić jedno i drugie naraz: projektować mniej odpadu na starcie, a to, co już powstaje, trzymać poza składowiskiem tak długo, jak się da. Według Nike w najnowszych danych 98% odpadów z centrów dystrybucji, siedzib i produkcji gotowych wyrobów zostało odprowadzonych z wysypisk, a około 75% tego strumienia wracało do obiegu przez recykling.

  • Refurbished wydłuża życie butów i odzieży, które są w dobrym stanie, ale nie nadają się już do sprzedaży jako nowe.
  • Recycling + Donation łączy selekcję, darowiznę i recykling zużytych produktów, zamiast wrzucać wszystko do jednego worka.
  • Reuse-A-Shoe i Nike Grind zamieniają odpady w nowe materiały, nawierzchnie sportowe i elementy wyposażenia.
  • Textile-to-textile recycling daje sygnał branży, że tekstylia nie muszą kończyć żywota po jednym cyklu użycia.

W najnowszych publicznych danych Nike pokazuje też 6,9 mln sztuk gotowego produktu zebranych, poddanych recyklingowi lub przekazanych dalej oraz ponad 135 ton wysokogatunkowych odpadów tekstylnych przechwyconych do ponownego użycia. To już nie jest abstrakcyjne „dbamy o planetę”, tylko bardzo konkretna operacja logistyczna.

Warto jednak pamiętać o ograniczeniu: recykling nie jest tym samym co redukcja produkcji. Można świetnie odzyskiwać materiały i jednocześnie wciąż wypuszczać za dużo rzeczy na rynek. Dlatego najciekawsze są usługi, które wydłużają czas użycia produktu, a nie tylko jego ścieżkę po zużyciu.

Kolorowe buty Nike z serii Move to Zero, z pomarańczowymi i żółtymi akcentami, na jasnoszarym tle z kropkami.

Co z tej strategii mogą wziąć marki i projektanci

Dla projektantów ta inicjatywa jest cenna nie dlatego, że Nike „robi ekologię”, ale dlatego, że pokazuje inny sposób myślenia o produkcie. Punkt wyjścia nie brzmi już: „Jak sprzedać nową kolekcję?”, tylko: „Jak zaprojektować rzecz, która będzie działać dłużej, da się naprawić i łatwiej wróci do obiegu?”. To jest realna zmiana mentalna w modzie.

Moim zdaniem najważniejsze lekcje są cztery.

  • Projektuj z myślą o końcu życia produktu. Jeśli but albo kurtka nie da się rozebrać, naprawić czy odzyskać z nich surowca, recykling staje się kosztowny i mało efektywny.
  • Ogranicz mieszanki materiałów tam, gdzie nie są potrzebne. Im bardziej skomplikowany skład, tym trudniejszy odzysk i większe ryzyko, że produkt utknie poza obiegiem.
  • Traktuj opakowanie jako element systemu, nie ozdobę. W cyrkularnym modelu opakowanie też powinno dać się ograniczyć, ponownie użyć albo łatwiej przetworzyć.
  • Testuj usługi po sprzedaży na równi z samym produktem. Naprawa, odsprzedaż, zbiórka i refurbishing nie są dodatkiem PR-owym, tylko częścią projektu.

To szczególnie ważne dla marek działających w modzie sportowej, bo właśnie tam produkt ma być i lekki, i trwały, i techniczny. Da się to pogodzić, ale nie bez kompromisów, a kompromisy trzeba pokazać uczciwie. I to prowadzi do pytania, jak taką strategię czytać bez marketingowych okularów.

Jak czytać tę strategię bez marketingowych okularów

Jeśli mam oceniać podobne programy w innych markach, zawsze patrzę na pięć rzeczy. Tylko one pozwalają odróżnić realny postęp od deklaracji.

  1. Cel liczbowy i baza odniesienia. Bez procentu, terminu i punktu startowego „redukcja” nic nie znaczy.
  2. Podział na emisje własne i łańcuch dostaw. Marka może poprawić własne biura znacznie szybciej niż fabryki i dostawców.
  3. Informacje o materiale, a nie tylko o etykiecie. Jeśli produkt ma „eco” w nazwie, ale dalej jest trudny do naprawy lub recyklingu, zmiana jest powierzchowna.
  4. Usługi po zakupie. Refurbished, naprawa i zbiórka mówią więcej niż jednorazowa kampania reklamowa.
  5. Spójność raportu z produktem. Gdy marka pokazuje liczby, a jednocześnie wypuszcza coraz więcej skomplikowanych modeli, trzeba dopytać, czy skala nie zjada zysku środowiskowego.

Największa pułapka polega na tym, że łatwo pomylić obieg zamknięty z pełną neutralnością. Tymczasem nawet dobra cyrkularność nie rozwiązuje wszystkiego, jeśli firma wciąż opiera wzrost wyłącznie na większej sprzedaży nowych rzeczy. W praktyce to właśnie tu zaczyna się poważna rozmowa o modzie odpowiedzialnej, a nie o samym kolorze metki. Z tego punktu najłatwiej przejść do pytania, co ta strategia realnie zmienia dla kupującego i dla całej branży.

Na co patrzeć, gdy marka mówi o zero carbon i zero waste

Move to Zero działa najlepiej jako test wiarygodności, a nie jako gotowa recepta na idealną modę. Jeśli marka mówi o zrównoważeniu, ale nie pokazuje celów liczbowych, danych o materiałach i realnych usług po sprzedaży, trudno traktować jej komunikację poważnie.

W przypadku Nike najciekawsze jest to, że program obejmuje i energię, i materiał, i odpady, i drugie życie produktu. To właśnie taki układ warto śledzić także u innych marek sportowych oraz projektantów, bo dopiero wtedy widać, czy zrównoważenie jest częścią projektu, czy tylko dodatkiem do kampanii.

Dla czytelnika w Polsce najpraktyczniejsza zasada jest prosta: wybieraj produkty, które da się dłużej nosić, łatwiej naprawić i sensownie przekazać dalej, a nie tylko te, które mają najgłośniejszą etykietę eco. W modzie to nadal najpewniejszy sposób, by rzeczywiście zmniejszać ślad garderoby.

FAQ - Najczęstsze pytania

To długofalowy program przejścia do modelu zero carbon i zero waste, a nie pojedyncza linia ubrań. Obejmuje emisje, materiały, odpady oraz usługi, które mają wydłużać życie produktu, takie jak naprawa, odsprzedaż, zbiórka i recykling.

Najmocniej działa energia i materiały. Nike deklaruje 100% odnawialnej energii w obiektach własnych, a w najnowszych danych podaje 96% energii elektrycznej z OZE oraz 69% redukcję emisji w tych obiektach względem bazy. Firma wskazuje też cel 30% mniej emisji w łańcuchu dostaw do 2030 roku, bo właśnie tam leży najtrudniejsza część wpływu klimatycznego.

Wykorzystuje kilka ścieżek naraz: refurbished dla produktów w dobrym stanie, Recycling + Donation dla selekcji, darowizn i recyklingu, a także Reuse-A-Shoe i Nike Grind do odzysku materiału. W publicznych danych Nike podaje też 6,9 mln sztuk produktu zebranych, poddanych recyklingowi lub przekazanych dalej oraz ponad 135 ton wysokogatunkowych odpadów tekstylnych przechwyconych do ponownego użycia.

Najważniejsze lekcje to projektowanie z myślą o końcu życia produktu, ograniczanie niepotrzebnych mieszanek materiałowych, traktowanie opakowania jako elementu systemu oraz rozwijanie usług po sprzedaży. W praktyce oznacza to, że naprawa, odsprzedaż i odzysk materiału powinny być częścią projektu, a nie dodatkiem marketingowym.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

emisje materiały odpady recykling naprawa

Udostępnij artykuł

Oliwier Mróz

Oliwier Mróz

Nazywam się Oliwier Mróz i od 7 lat zajmuję się tematyką streetwearu, mody vintage oraz upcyclingu. Moje zainteresowanie tymi obszarami zaczęło się od pasji do unikalnych stylizacji, które łączą w sobie historię i nowoczesność. Uwielbiam odkrywać, jak moda może być narzędziem wyrażania siebie, a jednocześnie sposobem na dbanie o naszą planetę. W swoich tekstach staram się przybliżać czytelnikom najnowsze trendy, a także inspirować do kreatywnego podejścia do ubioru. Dokładam wszelkich starań, aby moje artykuły były rzetelne i zrozumiałe, a także aktualne. Wierzę w moc prostego przekazu, dlatego staram się porównywać różne źródła i przedstawiać skomplikowane tematy w przystępny sposób. Moim celem jest nie tylko informowanie, ale także inspirowanie do świadomego wyboru w modzie.

Napisz komentarz